Przypowieść o sile marzeń
W małej, odizolowanej wiosce, dawno, dawno temu, żył chłopiec o imieniu Mateusz. Był to chłopiec inny niż wszyscy. Podczas gdy reszta wioski spędzała dni na pracy w polu i warsztatach, Mateusz marzył. Marzył o rzeczach, o których inni nawet nie śmieli myśleć. Największym z jego marzeń było zobaczenie morza – tego wielkiego, niekończącego się akwenu, o którym słyszał tylko w opowieściach.




