Dlaczego jesteś zmęczony, choć „nic wielkiego się nie dzieje”?
- Anne-Mai Enge
- 2 kwi
- 2 minut(y) czytania

To zmęczenie nie bierze się z kalendarza.
Tylko z napięcia, które nosisz w sobie.
Dlaczego jesteś zmęczony? Słyszysz to zdanie w głowie:
„Przecież nie mam powodu. Inni mają gorzej. Nic takiego się nie stało.”
A jednak budzisz się zmęczony.
Wieczorem jesteś rozdrażniony.
Twoje ciało jest ciężkie. Skóra szara. Myśli jak w mgle.
I zaczynasz wątpić w siebie.
To nie „nic”. To przewlekłe napięcie.
Organizm nie reaguje tylko na wielkie dramaty.
Reaguje na ciągłość napięcia.
Małe rzeczy.
Niedopowiedziane rozmowy.
Nierozwiązane konflikty.
Presja bycia „ogarniętą”.
Czujność w relacji.
Zaciskanie zębów.
Układ nerwowy nie rozróżnia, czy zagrożeniem jest realne niebezpieczeństwo, czy napięcie emocjonalne. Gdy jesteś w stanie podwyższonej czujności przez długi czas, organizm produkuje więcej kortyzolu.
Dlaczego jesteś zmęczony? Badania pokazują, że przewlekły stres podnosi poziom zmęczenia i obniża zdolność regeneracji, nawet gdy obiektywnie „nic się nie dzieje” (McEwen, 2007, Annals of the New York Academy of Sciences).
Twoje ciało nie potrzebuje dramatu.
Wystarczy stałe napięcie.
Zmęczenie emocjonalne wygląda inaczej niż fizyczne
Możesz spać 8 godzin.
A i tak budzić się bez energii.
To zmęczenie to często koszt:
tłumienia emocji
udawania spokoju
dopasowywania się
kontrolowania wszystkiego
W pracy z uważnością mówimy o „koszcie unikania”. Gdy próbujesz nie czuć trudnych emocji, Twój mózg pracuje intensywniej.
Badania nad regulacją emocji pokazują, że tłumienie emocji zwiększa obciążenie fizjologiczne organizmu i prowadzi do większego wyczerpania (Gross, 2002, Emotion).
Czyli paradoksalnie:
Im bardziej próbujesz „ogarnąć się”, tym bardziej się męczysz.
Ciało pokazuje to szybciej niż lustro
Zmęczenie to nie tylko brak energii, to też:
napięta twarz
opadnięta powieka
sucha skóra
brak blasku
płytki oddech
Twoje ciało i twarz są częścią jednego systemu. Gdy układ nerwowy jest w trybie przetrwania, regeneracja schodzi na drugi plan. Priorytetem jest „przetrwać”, nie „rozkwitać”.
Badania z zakresu psychodermatologii pokazują, że przewlekły stres wpływa na funkcję bariery skórnej i procesy regeneracyjne skóry (Arck et al., 2006, Journal of Investigative Dermatology).
Dlatego dbanie o siebie to nie luksus.
To regulacja.
Co możesz zrobić inaczej?
Nie zaczynaj od „muszę się wziąć w garść”.
Zacznij od trzech rzeczy:
Zatrzymaj się i nazwij napięcie.
Nie: „jestem słaba”.
Tylko: „jestem przeciążona”.
Sprawdź, gdzie w ciele czujesz napięcie.
Klatka piersiowa?
Żuchwa?
Brzuch?
Daj sobie mały rytuał regulacji.Ciepło.
Światło.
Dotyk.
Oddech.
Uważne zadbanie o skórę.
To nie są drobiazgi.
To sygnał dla układu nerwowego: „jest bezpiecznie”.
A kiedy ciało zaczyna czuć bezpieczeństwo, energia wraca.
Nie dlatego, że życie stało się idealne.
Tylko dlatego, że przestajesz być w środku w trybie alarmu.
Może „nic się nie dzieje”.
A może dzieje się dużo, tylko po cichu.
Zmęczenie bywa informacją. Nie wrogiem.
Czasem największą zmianą nie jest „zrobić więcej”, tylko przestać się napinać.
Anne-Mai Enge
Jeśli czujesz, że to o Tobie, nie musisz z tym zostawać sam.
W gabinecie (lub online) pracuję w procesie 50-minutowych sesji, łącząc uważność, pracę z emocjami i ciałem. Uczymy się regulacji, granic i odzyskiwania energii bez walki ze sobą.
Zapisz się na pierwsze spotkanie tutaj
Dołącz do programu „Powrót do życia bez lęku” i zacznij wracać do równowagi.
↔ kliknij na grafikę





Komentarze